Latem 2012 roku na warszawskiej Łączce dokonano odkrycia, które stało się jednym z ważnych etapów prac nad przywracaniem tożsamości ofiar komunistycznego terroru. W bezpośredniej bliskości stojącego wówczas na Łączce pomnika odnaleziono jamę grobową oznaczoną numerem 16. Spoczywały w niej szczątki majora Hieronima Dekutowskiego „Zapory” oraz jego sześciu podkomendnych. Wśród pochowanych znajdował się także Ignacy Długołęcki, skazany na karę śmierci i stracony w więzieniu przy ulicy Rakowieckiej 5 marca 1949 roku – dwa dni przed egzekucją majora Dekutowskiego i jego żołnierzy. Odkrycie szczątków miało szczególne znaczenie, ponieważ przez dziesięciolecia miejsca pochówku ofiar komunistycznych egzekucji pozostawały nieznane, a rodziny zamordowanych pozbawione były możliwości godnego upamiętnienia swoich bliskich. Major Hieronim Dekutowski „Zapora” był jednym z najbardziej znanych dowódców polskiego podziemia niepodległościowego. Po zakończeniu niemieckiej okupacji kontynuował działalność konspiracyjną, tym razem przeciwko narzuconemu Polsce systemowi komunistycznemu. Aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa, został poddany brutalnemu śledztwu, a następnie skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano 7 marca 1949 roku w więzieniu przy ulicy Rakowieckiej w Warszawie. Tego samego dnia zamordowano również jego podkomendnych. Ich ciała, podobnie jak szczątki wielu innych ofiar komunistycznego aparatu represji, zostały potajemnie pogrzebane na terenie Cmentarza Wojskowego na Powązkach, w miejscu określanym dziś jako Łączka. Szczególną wartość historyczną mają przedmioty odnalezione przy szczątkach ofiar. Są to niewielkie, często niepozorne przedmioty codziennego użytku, jednak ich zachowanie pozwala spojrzeć na historię przez pryzmat konkretnych ludzi i ich ostatnich chwil. Przy szczątkach Hieronima Dekutowskiego odnaleziono niemiecki guzik wojskowy używany w latach 1928–1945, guzik plastikowy w osłonce metalowej oraz fragment szczoteczki do zębów. Przy szczątkach Romana Grońskiego znajdowały się guziki metalowe. Przy szczątkach Jerzego Miatkowskiego odnaleziono guziki plastikowe, niemieckie guziki wojskowe używane w latach 1928–1945 oraz monetę – jeden grosz z 1893 roku. Przy szczątkach Edmunda Tudruja znajdowały się niemieckie guziki wojskowe używane w latach 1928–1945. Natomiast przy szczątkach Ignacego Długołęckiego odnaleziono niemiecki guzik wojskowy używany w latach 1928–1945. Wśród tych przedmiotów szczególną uwagę zwracają niemieckie guziki wojskowe. Ich obecność przy szczątkach kilku osób nabiera dodatkowego znaczenia w świetle zachowanych relacji dotyczących traktowania więźniów przed procesem. Wiadomo, że żołnierzy „Zapory” przebierano w mundury Wehrmachtu. Prawdopodobnie właśnie w takich uniformach zostali straceni. Niemieckie guziki, zachowane przy szczątkach, są więc nie tylko elementem umundurowania, lecz także materialnym śladem praktyk stosowanych przez aparat represji wobec więźniów. W przypadku Jerzego Miatkowskiego szczególnie interesującym znaleziskiem jest również przedwojenna moneta – jeden grosz z 1893 roku. Jej obecność przy szczątkach pokazuje, jak osobiste drobiazgi mogły przetrwać wraz z ofiarami aż do momentu odnalezienia ich szczątków po kilkudziesięciu latach. Podobnie fragment szczoteczki do zębów znaleziony przy Hieronimie Dekutowskim przypomina, że za nazwiskiem, pseudonimem i historycznym symbolem krył się człowiek, który w więzieniu posiadał przedmioty związane ze zwyczajnym, codziennym życiem. Zestaw odnalezionych artefaktów tworzy dziś niezwykłe świadectwo historii. Niemieckie guziki wojskowe, guziki plastikowe i metalowe, metalowa osłonka, fragment szczoteczki do zębów oraz stara moneta są materialnymi śladami osób, które zostały zamordowane przez komunistyczny aparat represji, a następnie pozbawione prawa do jawnego i godnego pochówku. Przez dziesięciolecia ich groby pozostawały nieznane. Dopiero prowadzone po latach prace poszukiwawcze pozwoliły odnaleźć szczątki i przywrócić tożsamość wielu ofiarom. Przedmioty wydobyte z jamy grobowej numer 16 są dziś prezentowane w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej przy ulicy Rakowieckiej 37 w Warszawie. Ich znaczenie wykracza daleko poza wartość materialną. Każdy z nich jest fragmentem historii człowieka, który został pozbawiony życia, a którego pamięć przez lata miała zostać zatarta. Dziś te niewielkie przedmioty pomagają odtworzyć historię ostatnich dni Hieronima Dekutowskiego „Zapory”, jego podkomendnych oraz Ignacego Długołęckiego. Są również świadectwem zbrodni systemu, który po egzekucji próbował ukryć zarówno ciała swoich ofiar, jak i prawdę o ich losie.
Autor: Piotr Norbert Kononowicz
