Od urlopu karnego – wybaw nas, Panie.
Od natrętnych skarbników – wybaw nas, Panie.
Od niedzielnych raportów – wybaw nas, Panie.
Od długich gawęd – wybaw nas, Panie.
O nową koncepcję – prosimy Cię, Panie.
O stopień ćwika – prosimy Cię, Panie.
O zmianę prawa – prosimy Cię, Panie.
O opłatek w tym roku – prosimy Cię, Panie.
O obóz nad morzem – prosimy Cię, Panie.
O sekretarkę dla redakcji – prosimy Cię, Panie.
O kajak bez dziur – prosimy Cię, Panie.
O płodne urlopy – prosimy Cię, Panie.
O setkę sprawności – prosimy Cię, Panie.
O pensję dla redakcji – prosimy Cię, Panie.
Nałogowe obijanie – przebacz nam, Panie.
Nad izbą naszą – zmiłuj się, Panie.
Nad książeczkami zastępów – zmiłuj się, Panie.
A kronikarzowi – połam gnaty, Panie.
Poleceniem „Reża” – nie gnęb nas, Panie.
Nad druhem „Drutem” – zmiłuj się, Panie.
I wieczny urlop – zważ nam dać, Panie.
Nad całym hufcem – pożal się, Panie.
